Park Naukowo-Technologiczny Dworzysko powiatu rzeszowskiego
Pożyczki obrotowe w Podkarpackim Funduszu Rozwoju
Akademia IT Sagitum - zapisz się na bezpłatne szkolenia

Czy rolnictwu grozi susza? Działacze PSL ostrzegają

Opublikowano: 2022-07-03 12:41:06, przez: admin, w kategorii: Polityka

PODKARPACKIE.

Fot. Pixabay/CC0

Fot. Pixabay/CC0

 

Od kilkunastu dni w wielu miejscach województwa podkarpackiego nie padał deszcz. Zdaniem lokalnych polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego Polsce grozi susza, dlatego powinien być ogłoszony stan klęski żywiołowej.

 

- Zagrożone są wszystkie uprawy: sadownicze, warzywnicze i rolnicze – mówił Stanisław Bartman, rolnik i sadownik z Kraczkowej, prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej i działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Spadek plonu widać już teraz i będzie on kilkunastoprocentowy. Dlatego, że rośliny podsychają i nie wiążą. Pod ziemniakiem powinno być 10-15 młodych ziemniaków a jest obecnie 3. W sadach mamy takie zagrożenie, że możemy mieć 10-15% plonu a reszty nie będzie przez aktualną sytuację suszową. Rząd musi na dzień dzisiejszy wypracować również strategię by gospodarstwa produkcyjno-rolne po jak najniższych kosztach mogły zakupić deszczownie. Obecne programy są zbyt trudne w realizacji, a ograniczenia i wymogi urzędnicze skutecznie odstraszają rolników.

 

W burakach, ziemniakach i warzywach tam gdzie było za mokro na wiosnę i nie dało się wjechać, a teraz susza zrobiła swoje plony są już nie do odzyskania. Na naszych polach widzimy jak rowy polne są kompletnie suche i nie ma w nich wody. Czyli już mamy ogromną suszę stwierdził Jan Rewera, rolnik z Niechobrza

 

Paweł Skaba, rolnik z Błażowej zwrócił uwagę, że system miary wody opadowej w jego gospodarstwie wskazał w maju 18 l wody na m2, a w czerwcu 28 l. Tymczasem średnia miesięczna to 80 l dla obydwu miesięcy. Problemu nie wykazuje jednak System Monitoringu Suszy Rolniczej na Instytutu Upraw i Nawożenie Gleby w Puławach.

 

Potrzebujemy pomiarów opadów w każdej gminie, który będzie synchronizowany i będzie dostarczał informacje do Instytutu z poszczególnych gmin czy nawet sołectw. – powiedział Zbigniew Micał rolnik z Rzeszowa (z Miłocina).

 

Z kolej Adam Dziedzic, lider PSL na Podkarpaciu i wójt Świlczy stwierdził, że zarzucony został program Moja Woda, rząd nie dba także o odpowiednie konserwowanie melioracji, która służy także do nawadniania pól.

 

Działacze PSL skrytykowali państwową telewizję za nieobecność na konferencji. Skierowali też pismo do wicepremiera - ministra rolnictwa i rozwoju wsi Henryka Kowalczyka

 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij