Festiwal „Karpaty na widelcu” z Robertem Makłowiczem w Rzeszowie we wrześniu przyszłego roku

Opublikowano: 2021-09-14 19:50:53, przez: admin, w kategorii: Prawo

RZESZÓW. Poinformowali o tym we wtorek prezydent Konrad Fijołek i dziennikarz oraz krytyk kulinarny Robert Makłowicz.

Robert Makłowicz na rzeszowskim Rynku

Robert Makłowicz na rzeszowskim Rynku

 

Obietnica organizacji takiego festiwalu padła jeszcze wiosną, w kampanii wyborczej na prezydenta miasta. Miałby być wzorowany na wrocławskim wydarzeniu „Europa na widelcu”, które Robert Makłowicz organizuje od kilkunastu lat.

 

Dziś klamka zapadła. „Karpaty na widelcu” zagoszczą w Rzeszowie we wrześniu przyszłego roku. Ogłoszenie decyzji o organizacji festiwalu poprzedziło spotkanie w ratuszu z przedsiębiorcami branży gastronomicznej. A przyszło ich ponad stu.

 

Prezydent Fijołek nie ukrywa, że chciałby aby planowane wydarzenie stało się kolejną promocyjną lokomotywą miasta. Festiwal nie ma być zresztą jedynie „wielkim żarciem” zafundowanym mieszkańcom i turystom. Będzie to także duże wydarzenie kulturalne, ze sporą liczbą wydarzeń towarzyszących, m.in. koncertami.

 

Zarys festiwalu przedstawił Robert Makłowicz. Kilkudniowa impreza to przede wszystkim promocja lokalności, a zarazem wydarzenie wzmacniające poczucie tożsamości mieszkańców ze swoim regionem. Pojęcie Podkarpacia - jak zauważył Makłowicz - jest stosunkowo świeże. Odbędzie się więc kiermasz, na którym swoje produkty będą mogli zaprezentować i sprzedawać regionalni producenci. Oczywiście nie zabraknie i bogatej oferty lokalnych restauratorów. Tylko z Podkarpacia. Być może odbywać się będą dni tematyczne, poświęcone potrawom z konkretnych miejsc naszego regionu. Zapewne pojawią się i restauratorzy i producenci żywności z zaprzyjaźnionych regionów „łuku karpackiego”. Cóż, to w końcu Galicja... a impreza ma docelowo mieć międzynarodowy charakter.

 

Pojawiły się również pierwsze pomysły na przyciągnięcie sponsorów wydarzenia, np. produkty do sporządzania potraw przez restauratorów dostarczać mieliby ich producenci. Dochód zaś ze sprzedaży dań, trafić ma do budżetu miasta z przeznaczeniem na konkretny, wskazany wcześniej cel, np. oświatowy.

 

Do samego festiwalu sporo czasu, więc i pomysłów na jego organizację zapewne pojawi się jeszcze sporo. Konrad Fijołek i Robert Makłowicz jednego są już jednak pewni. Po dzisiejszym spotkaniu z restauratorami na pewno nie zabraknie ich entuzjazmu do włączenia się w organizacje festiwalu. A bez nich „Karpaty na widelcu” nie miałyby sensu.

  .

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij