Park Naukowo-Technologiczny Dworzysko powiatu rzeszowskiego
Edulacka ekologiczna w ramach zadania Sadzenie drzew i krzewów miododajnych sposobem na ochronę bioróżnorodności w województwie podkarpackim

Handel dopalaczami: aż 71 osób ma akty oskarżenia

Opublikowano: 2020-01-10 08:48:53, przez: admin, w kategorii: Region

RZESZÓW, TARNOBRZEG, WARSZAWA. Akty oskarżenia przeciwko 71 członkom grupy Jana S.– „króla dopalaczy”.

Fot. CBŚP

Fot. CBŚP

 

W ostatnich dniach grudnia 2019r. Prokuratura Rejonowa Warszawa – Praga Północ w Warszawie skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie, Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, Sądu Okręgowego w Katowicach oraz Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie trzy akty oskarżenia oraz wniosek o wydanie wyroku skazującego wobec 71 osób. Działały one lub współpracowały z zorganizowaną grupą przestępczą kierowaną przez potentata na rynku dopalaczy - Jana S.

 

Importowali substancje toksyczne z Chin i Hiszpanii

 

Grupa od 2015 roku zajmowała się wprowadzaniem do obrotu tzw. „dopalaczy” zawierających 4-CEC, 3-CEC, HEX-EN, TH-PVP, 4CMC, BK-EPDP, 4 APVP, CLONOZOLAN, N-etyloheksedron, jak też inne z grupy syntetycznych kannabinoidów oraz katynonów charakteryzujące się szkodliwością dla zdrowia konsumentów. Przestępcy importowali substancje z Chin oraz Holandii, a następnie po ich przepakowaniu wystawiali je do sprzedaży w prowadzonych przez siebie sklepach internetowych. Tylko do marca 2018 z samej Holandii przestępcy sprowadzili ponad 800 kilogramów substancji. Z Chin zamawiano 100 kilogramów prekursorów miesięcznie. Przesyłki z dopalaczami dystrybuowano w Warszawie, nadając je za pośrednictwem firm pocztowych do klientów z Polski, Europy, a także Meksyku, USA, krajów Ameryki Południowych oraz Azji. Sprzedający nie informowali nabywców o zagrożeniach oraz niepożądanych skutkach związanych z zażyciem środków odurzających i substancji psychotropowych. Wskutek powyższego działania narażono na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia ponad 16 tysięcy osób. Co więcej, we wrześniu 2017 r. przestępcy rozpoczęli sprzedaż produktów handlowych pod nazwą BUC-3 i BUC-8 zawierających m.in. fentanyl, których zażywanie skutkowało zgonem niektórych klientów.

 

Geneza śledztwa. Śmierć dwóch nastolatków i inne ofiary

 

Początkiem prowadzonego wspólnie z Komendą Stołeczną Policji śledztwa było zdarzenie z drugiej połowy września 2017 roku, kiedy to w jednym z mieszkań na warszawskim Targówku ujawniono zwłoki 16-letniego chłopca. Przy jego ciele stał włączony komputer z widoczną rozmową prowadzoną przez komunikator internetowy na temat zażywania substancji psychoaktywnych. W miejscu zdarzenia ujawniono także opakowania z zwartością środków chemicznych, wraz z przynależnymi etykietami produktów, wśród których znajdowały się substancje opisane jako BUC-3 oraz BUC-8. Ujawniono także pozostałości korespondencji kierowanej do zmarłego z widocznymi oznaczeniami nadawców, jak też pojemniki z zawartością pozostałości substancji chemicznych. Uzyskane opinie toksykologiczna i sądowo-lekarska wskazały, iż zgon 16-latka nastąpił wskutek zatrucia przesłanymi dopalaczami.

 

Prowadzona analiza przypadków zgonów i zatruć na terenie kraju oraz za granicą dała podstawę do objęcia śledztwem także czterech innych przypadków zażycia dopalaczy sprzedawanych przez grupę Jana S. I tak 21 listopada 2017 r. w Biłgoraju na skutek zażycia powyższej substancji zmarł 15-letni chłopiec. Zarówno przy zmarłym, jak i w organizmie zmarłego wykryto fentanyl, którego toksyczne stężenie było przyczyną zgonu. Trzy dni później na skutek zażycia identycznej substancji toksycznej zmarł dwudziestodwuletni mieszkaniec Radomia. Śledczy ustalili także, że z identycznego źródła opisany środek odurzający uzyskali zmarli w połowie lutego 2018 r. na terenie Wielkiej Brytanii dwoje polskich obywateli. Okoliczności ujawnienia ich zwłok wskazywały na śmiertelne zażycie BUC-8 scharakteryzowanej jako mieszanina fentanylu i benzylfentanylu.

 

Mniej tragicznie zakończyły się zdarzenia z połowy listopada 2017 roku z powiatu świdnickiego, gdzie na skutek ostrej intoksykacji specjalistycznej pomocy szpitalnej wymagał 18-letni mężczyzna, który w krytycznym badanym okresie zakupił środek BUC-8 w rzeczonym sklepie prowadzony przez grupę. Analogiczny przypadek ujawniono na początku listopada 2017, gdzie w Strzelcach Opolskich po zakupie od podejrzanych i zażyciu BUC-3 i BUC-8 silnie zatruła się i była hospitalizowana dwudziestodwuletnia kobieta. Powyższe substancje, co potwierdziły opinie toksykologiczne, są znane z ich silnego oddziaływania - dawka niebezpieczna wynosi tu 200 mikrogramów, a potencjalnie śmiertelna 1,0 mg. Przesłuchano niektóre osoby, które zażywały ów środek w dawkach granicznych kierując się dużą ostrożnością.

 

Skala działalności grupy, praca śledczych, zarzuty

 

W trakcie intensywnie prowadzonego przez ponad dwa lata śledztwa prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej Warszawa – Praga Północ w Warszawie, Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Stołecznej Policji, Centralnego Biura Śledczego Policji Zarząd w Rzeszowie, Poznaniu i Katowicach wykonali kilkaset czynności procesowych oraz kilkadziesiąt realizacji skutkujących przestawieniem 90 osobom zarzutów dotyczących udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia ponad 16 tysięcy osób poprzez prowadzanie w okolicznościach szczególnie niebezpiecznych do obrotu szkodliwych dla życia substancji, czego następstwem było śmierć 5 osób i choroba realnie zagrażająca życiu dwóch osób (art. 165 par. 1 pkt 2 i 5 k.k. w zw. z art. 165 par. 3 k.k.), przemyt, udzielanie, wytwarzanie, wprowadzenia do obrotu, udzielanie oraz posiadanie środków odurzających oraz substancji psychotropowych, w tym w znacznej ilości, a także czynnej napaści na funkcjonariuszy Policji oraz przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów. Z większości przestępstw oskarżenia uczyli sobie stałe źródło dochodu. Cześć podejrzanych usłyszała zarzuty dotyczące przestępstw związanych z tzw. praniem brudnych pieniędzy poprzez dokonywanie transferów zagranicznych środków, lokowaniu korzyści uzyskiwanych z opisanego procederu poprzez przyjmowanie ich na uruchamiane rachunki bankowe oraz portfele kryptowaluty, podejmowanie środków pieniężnych z urządzeń bankomatowych obsługujących wypłaty, przejmowanie gotówki od podległych osób, inwestowanie środków w przedsięwzięcia gospodarcze, dokonywanie wpłat na rzecz dostawców chińskich. W wyniku protokolarnego akcesu do panelu administratora zabezpieczonej tzw. bazy głównego sklepu prowadzonego przez grupę ustalono, iż sklep ten tylko przez 14 miesięcy wygenerował przychód w wysokości blisko 17 milionów złotych.

 

Wobec 15 osób sąd na wniosek prokuratora zastosował środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania. Osobom, które usłyszały najpoważniejsze zarzuty i z procederu uczyniły sobie stałe źródło dochodu grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

 

Łączna wartość zabezpieczonego mienia w postaci gotówki, środków na rachunkach bankowych, wyrobów ze złota i pojazdu wyniosła ponad 600 tysięcy złotych.

 

Poszukiwania i zarzuty dla Jana S.

 

Dzięki dokonanym w 2018 r. ustawowym zmianom możliwym było objęciem przedmiotowym śledztwem wątku zorganizowanego procederu wewnątrzwspólnotowego nabywania i wprowadzania do obrotu dopalaczy oferowanych w związku z działalnością internetowych sklepów kontrolowanych przez Jana S. Przed skierowaniem aktów oskarżenia nie udało się go przesłuchać, gdyż uciekł z kraju. 3 stycznia 2020 r., po ponad rocznych poszukiwaniach – został zatrzymany, a następnie usłyszał zarzuty popełnienia łącznie 12 przestępstw. Zarzuty dotyczą kierowania zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się handlem dopalaczami i narkotykami oraz ich przemytem, prania brudnych pieniędzy, a także narażenia ponad 16 tysięcy osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez wprowadzenie do obrotu dopalaczy, charakteryzujących się szczególną szkodliwością dla zdrowia konsumentów. Z przestępstwa handlu dopalaczami Jan S. uczynił sobie stałe źródło dochodu. Za czyny te grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Jan S. miał też podżegać do zabicia ministra sprawidliwości Zbigniewa Ziobro.

Na wniosek prokuratora sąd aresztował Jana S. na 3 miesiące.

 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij